12. "Zapomnij, że istniałem" Beata Majewska

 

 

Autorka – Beata Majewska

 

Tytuł – Zapomnij, że istniałem

 

Wydawnictwo Jaguar

 

Seria – Zapomnij, że istniałem (tom 1)

 

Gatunek – literatura obyczajowa, romans

 

Data premiery – 13.05.2020

 

Liczba stron – 368

 

ISBN – 9788376868745

OPIS KSIĄŻKI OD WYDAWNICTWA

Czy da się uciec przed przeszłością?

Czy można zapomnieć o koszmarze, o bólu i paraliżującej tęsknocie?

Rafał Snarski, były bokser i gangster, człowiek mający za sobą najgorszą z możliwych strat, ukrywa się tam, gdzie diabeł mówi dobranoc. Próbuje odnaleźć równowagę, bo o szczęściu już dawno przestał marzyć. Lecz przeznaczenie tak łatwo nie odpuszcza, a w mroku dawnych lat nadal czai się zło. Czy uda mu się przetrwać i jaką rolę odegra w całej sytuacji Luiza? Młoda piękność wkroczy w życie Snarskiego, stukając szpileczkami i z plikiem urzędowych dokumentów pod pachą. Z czasem okaże się, że dziewczyna potrafi niejednym Snarskiego zaskoczyć. Na przykład umiejętnością prowadzenia pasieki. Tych dwoje to jak ogień i jeszcze więcej ognia. “Zapomnij, że istniałem” – kto usłyszy te sowa i czyje serce pęknie kolejny raz?

RECENZJA

W książce “Zapomnij, że istniałem” poznajemy losy Luizy Mleczko oraz Rafała Snarskiego. Luiza jest panią sołtys Milikowa, zaś Rafał jego nowym mieszkańcem. W związku z tym kobieta udaje się do niego, aby wypełnił wszystkie potrzebne dokumenty. W ten oto sposób rozpoczyna się ich pełna (częściowo przewidywalnych) zwrotów akcji znajomość. Ona jest formalną, starającą się zawsze zachowywać profesjonalizm kobietą, a co więcej jest zaręczona, podczas gdy on jest bezpośrednim, czasami impulsywnym mężczyzną.

 

Rafał przeszedł już w swoim życiu wiele, dlatego teraz nie myśli o znalezieniu miłości. Chce jedynie spokoju. Dlatego, kiedy Luiza proponuje mu, żeby zaczął prowadzić pasieki pozostawione na posesji przez poprzednich właścicieli zgadza się na to. Aczkolwiek pod warunkiem, że pani sołtys nauczy go jak się nimi dobrze opiekować. Dzięki temu mimo burzliwego początku znajomości Luiza i Rafał zbliżają się do siebie podczas codziennych lekcji pszczelarstwa.

 

Z czasem zaczynają pojawiać się kłopoty w raju, którym wydawał się być związek Luizy i Damiana, ponieważ narzeczony jest coraz bardziej zazdrosny o nowego mieszkańca Milikowa, podczas gdy kobieta, za sprawą Rafała, zaczyna zauważać czego brakuje w ich związku. Co wydarzy się dalej już nie opiszę, ponieważ nie chcę zepsuć nikomu zaskoczeń podczas czytania “Zapomnij, że istniałem”.

 

Książka “Zapomnij, że istniałem” jest określona jako literatura obyczajowa/romans. Zgodzę się z tym w 100%. Zawiera typową dla pierwszego gatunku narrację z perspektywy wielu osób, dzięki czemu cała historia opisywana jest z punktu widzenia osoby, która najwięcej może wnieść dla rozwoju wydarzeń. Wątek romantyczny bardzo przypadł mi do gustu, w szczególności, że autorka dała czas bohaterom na to, żeby się do siebie zbliżyli, zamiast ukazywać jakoby po pierwszym spotkaniu to już była miłość. Czytałam ostatnio kilka książek z takim dość natychmiastowym zakochaniem się w sobie głównych bohaterów i mogę z pewnością stwierdzić, że wolę być świadkiem tego jak uczucia się rozwijają między głównymi bohaterami. Jednakże oprócz tych wątków, jak można się spodziewać książka ta zawiera wątki kryminalne/przestępcze, ponieważ już w opisie jest informacja o tym, że Rafał Snarski jest byłym gangsterem. Wydarzenia z tym związane czytało się dobrze, co więcej były moim zdaniem dobrze przemyślane.

 

Co zatem sądzę o pierwszym tomie serii “Zapomnij, że istniałem” Beaty Majewskiej? Uważam, że jest to lekka lektura, którą częściowo czyta się dobrze, która częściowo wciąga, aczkolwiek przyznaję, że część wydarzeń niestety trochę mnie nudziła, a niektóre zachowania głównej bohaterki sprawiały, że miałam problem z tym, żeby ją polubić. Dlatego też mam mieszane uczucia wobec tej książki. Za pomysł, za rozwój osobisty bohaterów, mega zaskakujące, ale jednocześnie trochę pospieszone zakończenie “Zapomnij, że istniałem” oceniam na 6/10.

 

Recenzja drugiego tomu “Pamiętaj, że byłam” już wkrótce ♥

Moja ocena książki “Zapomnij, że istaniałem” Beaty Majewskiej – 6/10
6/10

Przydatne linki:

 

Profil autorki Beaty Majewskiej – Instagram.

 

Profil autorki Beaty Majewskiej – Facebook.

 

“Zapomnij, że istniałem” – Lubimy Czytać.

 

Profil Wydawnictwa Jaguar – Instagram.

 

Profil Wydawnictwa Jaguar – Facebook.

 

Strona Wydawnictwa Jaguar – KLIK.

 

Drugi tom serii “Zapomnij, że istniałem” – “Pamiętaj, że byłam” (recenzja już wkrótce).

 

Trzeci tom serii “Zapomnij, że istniałam” – “Obiecaj, że wrócisz” (recenzja już wkrótce).

 

Tom 3.5 serii “Zapomnij, że istniałam” – “Powiedz, że zostaniesz” (premiera 5 maj 2021).

Udostępnij wpis na:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on pinterest
Pinterest
Share on print
Print

Dodaj komentarz

30. “Madly” Ava Reed

Ona, czyli June – pewna siebie i własnego uroku, śliczna, nieskazitelna, zawsze perfekcyjnie umalowana, bezczelna, zadziorna, chaotyczna.

On, czyli Mason – bogaty playboy, arogancki, nonszalancki, przemądrzały i twardy.

June pod skorupą twardzielki skrywa ogromną wrażliwość i równie wielki sekret, który jej zdaniem nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Dlaczego mężczyzna zainteresowany czymś więcej, niż tylko przygodą na raz, nie ma u niej szans?

Mason ma w nosie fakt, że June ciągle go spławia. Traktuje ich relację jak pełną napięcia grę, w której prędzej czy później wygra, bo on zawsze zwycięża. Pragnie czegoś więcej niż tylko spędzenia z June nocy. A June po raz pierwszy zastanawia się, co by się stało, gdyby zburzyła swoje mury…

Czytaj więcej »

29. “Kurs tańca dla niezakochanych” Nicola Yoon

Evie zwątpiła w miłość. A nawet zupełnie przestała w nią wierzyć, gdy pewnego dnia, spojrzawszy na całującą się parę, doznała… wizji! Zobaczyła początek owego romansu oraz jego smutny koniec. Cóż, nie każda miłość trwa wiecznie.
Gdy dziewczyna próbuje zrozumieć to przedziwne doświadczenie, niespodziewanie trafia do studia tańca, gdzie stawia pierwsze kroki na parkiecie, a zaraz potem rozpoczyna przygotowania do konkursu tanecznego. Jej partnerem zostaje X – przystojny, śmiały i pełen pasji chłopak. Wspólne chwile i gorące taneczne rytmy zmuszają Evie do zrewidowania poglądów… A przecież zakochania się absolutnie nie miała w planach! Bo czy miłość warta jest tak wielkiego ryzyka?

Czytaj więcej »

28. “Zaopiekuj się mną” Helen J. Rolfe

Uczucia nie zawsze podążają oczywistymi ścieżkami…

Czy prawdziwa miłość zdarza się częściej niż raz w życiu? Maddie Kershaw wcale nie jest przekonana. W ataku terrorystycznym 11 września 2001 roku życie stracił chłopak, którego uważała za tego jedynego – jej wielka miłość. Od tamtej pory Maddie sądzi, że jedyne, co jej zostało, to wdawanie się w liczne romanse.

Pewnego dnia jednak na przyjęcie urodzinowe dla stulatki przez pomyłkę przywozi… erotyczny tort. To zdarzenie w zaskakujący sposób wywraca jej życie do góry nogami – na uroczystości poznaje Evana, mężczyznę, dzięki któremu znów zaczyna wierzyć, że w miłości i ona może dostać drugą szansę.

Evan Quinn jest zatwardziałym kawalerem, ale Maddie natychmiast wpada mu w oko. Do tego stopnia, że na pierwszej randce pozwala sobie na dużą dozę szczerości i przyznaje się, że być może choruje na raka jądra. I choć pragnie kobiety jak nikogo wcześniej, nie chce, żeby była z nim tylko z litości. A gdy na drodze do szczęścia zaczynają pojawiać się kolejne przeszkody, przekonuje się, że droga do miłości chyba nie jest taka prosta, jak uważał…

Ale czy pod australijskim słońcem “żyli długo i szczęśliwie” nie jest czymś, o co naprawdę warto walczyć?

Czytaj więcej »
Powrót do góry

New Report

Close