Recenzja - "Wróć do mnie" Corrine Michaels

Autorka – Corinne Michaels
  
Tytuł – Wróć do mnie
 
Seria – Arrowood Brothers (tom 1)
 
Wydawnictwo Muza
 
Gatunek – Literatura obyczajowa, romans
 
Data premiery – 17.02.2021
 
Liczba stron – 416
 
ISBN – 9788328716018

Opis od wydawcy

JEDNA NOC SPRZED OŚMIU LAT NA ZAWSZE ODMIENIŁA JEGO ŻYCIE
 
Ocaliła mnie tamtej nocy osiem lat temu.
 
Żadnych imion.
 
Żadnych obietnic.
 
Tylko dwoje nieszczęśliwych ludzi, desperacko pragnących ukoić swój ból i żal.
 
Rankiem zniknęła i zabrała z sobą cząstkę mnie. Tego dnia pojechałem na obóz dla rekrutów. Przysiągłem sobie, że nigdy nie wrócę do Pensylwanii.
 
Wracam tam jednak, by pochować znienawidzonego ojca. Liczę, że razem z braćmi pozbędę się zaniedbanej farmy pełnej złych wspomnień, które chciałem wyprzeć z pamięci.
 
I wtedy odnajduję JĄ. Jeszcze piękniejszą niż zapamiętałem. Ma dziecko. Najbardziej uroczą istotę, jaką znam.
 
Mimo upływu lat moje uczucia nie zmieniają się ani trochę. Tym razem robię wszystko, by ją zatrzymać, ale kiedy wychodzą na jaw bolesne tajemnice sprzed lat, boję się, że ona znowu odejdzie…
 
Wróć do mnie to część pierwsza najnowszej serii romansów zatytułowanej THE ARROWOOD BROTHERS. Bohaterami tej czteroczęściowej opowieści są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca wracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która radykalnie odmieni jego życie.

Recenzja

„Wróć do mnie” to pierwsza z czteroczęściowej serii książka, która opowiada losy najmłodszego z braci Arrowood – Connora. Mężczyzna właśnie zakończył służbę w wojsku i teraz zastanawia się co robić dalej, kiedy okazuje się, że jego ojciec zmarł i musi wrócić w znienawidzone przez siebie domowe strony na pogrzeb.
 
Connor wraz z braćmi ma nadzieję szybko załatwić sprawy związane z pochówkiem i testamentem. Jednakże ojciec postanowił przepisać gospodarstwo na synów pod pewnym warunkiem, który wymaga od braci dłuższego pobytu w rodzinnym domu. Connor ma jako pierwszy odbyć swój pobyt w domu, a w trakcie prac remontowych natyka się na niespodziewanego gościa w domku na drzewie, który zrobił z braćmi w młodości.
 
– Jak brzmi jedna prawda o strzale?
– Nie wypuścisz strzały, póki nie napniesz łuku.
– A dlaczego to takie ważne?
– Bo jeśli nie napniesz łuku, nigdy nie ruszy naprzód, a przeznaczeniem strzały jest lecieć przed siebie.
 
Na drzewku spotyka córkę sąsiadki, która okazuje się piękną nieznajomą. Ellie jest kobietą, z którą spędził niezapomnianą noc osiem lat wcześniej, jednakże teraz jest ona żoną i matką, więc sprawy się bardzo skomplikowały na samym starcie pojednania głównych bohaterów.
 
Książka Corrine Michaels jest zarówno lekką jak i ciężką książką, ponieważ oprócz historii miłosnej poruszane są watki straty, przemocy domowej, problemów zdrowotnych, czy też związanych z tym zmian planów życiowych.
 
Łatwo patrzeć na to w ten sposób, obwiniać się, albo zastanawiać, co by było gdyby, ale dokonujemy wyborów, które uważamy za najlepsze w konkretnym momencie. Wszyscy czegoś żałujemy.
 
Losy Ellie i Connora pokazują jak wielki wpływ na człowieka mają zdarzenia z przeszłości, oraz co robią z daną osobą wyrzuty sumienia. O ile zbiegi okoliczności dotyczące tego, jak losy głównych bohaterów się ze sobą krzyżowały na przestrzeni lat, nie są w moim odczuciu bardzo prawdopodobne, o tyle samą historię czytało mi się bardzo dobrze (pochłonęłam ją w niecałe dwa dni w okresie świąt). Aczkolwiek z góry ostrzegam, że osoby, które nie przepadają za momentami przesłodzonego romantyzmu, mogą mieć drobne problemy z tą książką. Sama przyznam, że część z tych romantycznych wyznań Connora nie do końca mi pasowały, bo bardziej brzmiały jak coś co kobieta chciałaby usłyszeć, niż coś co mężczyzna faktycznie by kobiecie wyznał w prawdziwym życiu.
 
Uważam, że historia stworzona przez Corinne Michales świetnie radzi sobie z tym, że aby żyć dniem dzisiejszym i myśleć o przyszłości, najpierw musimy poradzić sobie z naszą przeszłością i zaakceptować, że nie na wszystko mamy wpływ, nie ponosimy odpowiedzialności za każde jedno zdarzenie, w którym braliśmy udział tylko dlatego, że znaleźliśmy się w złym miejscu, o złej porze.
 
Dotąd żyłam w czarno- białej rzeczywistości i nagle weszłam w strefę pełnych barw, w której jaskrawość życia jest wręcz oślepiająca
 
Książkę „Wróć do mnie” oceniam na 8/10, już niedługo podzielę się z Wami moją opinią, co do drugiej części – „Zawalcz o mnie”, którą to też przeczytałam zaraz po przeczytaniu pierwszego tomu, bo tak bardzo wciągnęłam się w losy braci Arrowood 😀
Moja ocena 8/10
9/10

„Wróć do mnie” kupisz na:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
WhatsApp
0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Powrót na górę
0
Would love your thoughts, please comment.x