Recenzja - "Solo" Anna Dan

Autorka – Anna Dan
  
Tytuł – Solo
 
Wydawnictwo Jaguar
 
Gatunek – literatura młodzieżowa
 
Data premiery – 13.01.2021
 
Liczba stron – 320
 
ISBN – 9788376869391

Opis od wydawcy

Datka jest twarda jak stal i krucha jak szkło. Solo nosi czarny pas i rwie się do walki. Wydaje się, że mają wspólnego przeciwnika. Lecz czy nie stanowią przeciwników dla siebie nawzajem?
 
Datka do życia podchodzi z dystansem i sarkazmem i do wszystkiego potrzebuje danych, dużo danych. Jej dwaj przyjaciele, Freax i Gnom, to geniusze informatyczni i cała jej rodzina. Sens jej życiu nadają praca i mordercze treningi oraz przekonanie, że już nigdy nic jej nie zaskoczy. Kiedy na jej drodze staje czujny, nieufny i niebezpieczny Solo, dziewczyna wplątuje się w coś, czego nie potrafi zrozumieć. Solo nosi w sobie gniew i ani na chwilę nie zdejmuje maski zabijaki. Datka czuje, że pod tą maską kryje się coś innego, jednak najpierw musi dopaść własne demony, zanim one dopadną ją – albo zanim dopadnie ją miłość.
 
Nie dajcie się zwieść lekkiemu stylowi i dowcipnym dialogom. W książce płynie krew, pot i łzy. To historia, która wnika głęboko pod skórę, żeby mocno poruszyć od wewnątrz.
 
Czy można wygrać samotne starcie z całym światem, jeśli pozna się zasady walki? Jak rozbroić tykającą bombę, jeśli tą bombą jesteś TY?

Recenzja

„Solo” Anny Dan opowiada losy Datki i tytułowego Solo. Ona jest młodą informatyczką, która ma za sobą pewne trudne do przepracowania przeżycie. On poprzez walki próbuje wyładować złość, która się w nim kumulowała od lat dziecięcych, a która tylko się nasiliła w ciągu kilku ostatnich lat.
 
Między bohaterami jest pewnego rodzaju zainteresowanie drugą stroną od samego początku, które z czasem przemienia się we wzajemne pociąganie i co raz bardziej intensywne uczucia. Sama historia wciąga. Autorka umiejętnie potrafi zaciekawić czytelnika, budując napięcie i nie zdradzając wszystkich tajemnic od razu.
 
O ile sami główni bohaterowie mi się spodobali, o tyle brakowało mi w „Solo” więcej bezpośrednich scen między Datką i Solo, które pomogłyby czytelnikowi zrozumieć skąd jak i dzięki czemu zrodziła się między nimi miłość. Nie lubię kiedy czytelnik ma sobie dopowiadać, że bohaterowie spędzali czas, zamiast po prostu dodać kilka więcej wspólnych scen gdzie widzimy czemu się w sobie zakochali.
 
Moja ostatnia uwaga odnośnie głównych bohaterów dotyczy faktu, iż wolę, kiedy ich losy krzyżują się niekoniecznie aż tak losowo. Mówię to w kontekście przeszłości bohaterów, która czasami okazuje mieć jakiś wspólny mianownik, który okazuje się kluczowy dla historii. Podczas gdy ich aktualne drogi skrzyżowały się całkowicie losowo. Chyba już się za stara robię na jakiekolwiek zbiegi okoliczności w książkach 😀 Trochę jestem jak Datka w tym względzie – pomimo miłości do książek jestem tzw. umysłem ścisłym i lubię, kiedy wszystko ma jakiś sens, lubię mieć pełno danych, które sprawią, że będę w stanie dobrze zrozumieć daną sytuację, a zbiegi okoliczności mają mało sensu dla mnie 😅
 
Postaci poboczne – Pan i Pani Hanna, Gnom i Freax, Lala i Pętla. Każdy z nich jest na swój sposób oryginalny i ciekawy. Co prawda dwaj ostatni czasami, w szczególności na początku, drażnili mnie swoim szowinistycznym podejściem, aczkolwiek do Lali się trochę przełamałam, to jak pomagał Pani Hannie zmiękczyło moje serduszko 😅
 
Czy polecam „Solo”? Tak, aczkolwiek, jeśli liczysz na wielki romans, z wielkimi gestami, czy romantycznymi wyznaniami, to poza jedną sceną w restauracji (w której się całkowicie zakochałam!) trudno będzie znaleźć wiele takich momentów. Książka ta zaś pokazuje jak ważna jest przyjaźń i to, że ma się kogoś, na kim zawsze można polegać. Ukazana jest w niej walka z demonami, zaakceptowanie przeszłości i życie przyszłością. Dodatkowym plusem był dla mnie motyw informatyczny, który dla osoby z częściowo takim właśnie wykształceniem był miłą odmianą wśród wszystkich książek, które miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie.
 
Książka Anny Dan była dla mnie książką nazwijmy to „drugiej szansy”. Dlaczego? Bo miałam możliwość czytania jej zanim jeszcze poszła do druku w okolicy listopada, aczkolwiek z jakichś powodów wtedy coś mi w niej nie pasowało, coś sprawiło, że w połowie lektury odłożyłam książkę i już do niej nie potrafiłam wrócić. Teraz zaś, kilka miesięcy później stwierdziłam, że dam jej drugą szansę i szczerze mówiąc wcale tego nie żałuję. Tym razem tak bardzo się wciągnęłam, że przeczytałam ją w jeden dzień! Zaczęłam z rana, w pracy w wolnych chwilach podczytywałam dalej, a już na wieczór przed snem dokończyłam czytać.
 
A czy Ty już czytałaś/czytałeś „Solo”? A może też masz jakąś książkę „drugiej szansy”, którą chętnie być poleciła/polecił? 😁 Daj o nich znać w komentarzach pod recenzją, albo pod wpisem na Instagramie/Facebook 😁
 
Moja ocena 7/10
7/10

„Solo” możesz kupić na:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
WhatsApp
0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Powrót na górę
0
Would love your thoughts, please comment.x