Recenzja - "Siostra nocy" Marah Woolf

 
 
Autorka – Marah Woolf
  
Tytuł – Siostra nocy
 
Seria – Trzy czarownice (tom 3)
 
Wydawnictwo Jaguar
 
Gatunek – Fantasy, science fiction
 
Data premiery – 23.02.2022
 
Liczba stron – 528
 
ISBN – 9788382660746
 
Tłumacz – Ewa Spirydowicz

Opis od wydawcy

Finałowy tom cyklu Trzy czarownice!

 

Magiczna przygoda pełna niebezpieczeństw i romansów w świecie, w którym legendy stały się rzeczywistością.
Moce, żywioły, demony i krucha dziewczyna. Opowieść o sile czarów i miłości.

 

Vianne wraca do Brocéliande, ale niestety nie jest to szczęśliwy powrót, na który czekała. Wszystko się zmieniło: Loża Merlina, Wielki Mistrz i sama Vianne. Traumatyczny pobyt w Kerys sprawił, że dla młodej czarownicy nic nie będzie już takie, jak dawniej.

 

Nadeszła pora, aby odłożyć na bok dawne niesnaski – sprzymierzeńcy muszą jeszcze raz zaufać sobie nawzajem, bo tylko w ten sposób zdołają pokonać Regulusa i powstrzymać jego szaleńcze plany. Oba światy, sióstr i demonów, muszą przejść transformację, by dalej istnieć… Pytanie tylko, czy będą mogli współistnieć, czy konieczne będzie zamknięcie źródła raz na zawsze, rozdzielając tym samym kochanków i łamiąc serca po obu stronach niewidzialnej granicy.

 

O przyszłości obu światów nie decydują jednak ani magowie i czarownice, ani demony. Prawdziwymi paniami ich losów są cztery boginie. To one ferują wyroki i prostują splątane nici starych legend, kształtując ostatecznie historię wszystkich i wszystkiego… To za ich sprawą czytając finałowy tom sagi o trzech czarownicach, śmiejesz się i płaczesz jednocześnie.

 

Magiczna przygoda trzech sióstr zmierza do niepokojącego rozstrzygnięcia, w którym wrogowie zostają przyjaciółmi, a miłość – poświęcona.

Recenzja

Pierwszy tom czytałam zaintrygowana, bo od dawna nie trafiłam na historię fantastyczną, która by mnie wciągnęła i zaskoczyła swoją fabułą.

Drugi tom czytałam w coraz większym napięciu wraz z każdą przeczytaną stroną.

Trzeci tom czytałam nie mogąc się doczekać rozwiązania, a jednocześnie nie chciałam, żeby koniec tej historii nastał.

Trzeci tom sagi „Trzy czarownice”, to ostatni tom serii autorstwa Marah Woolf o siostrach Vianne, Maelle i Aimee.

Kobietom udało się uciec z zamku Regulusa w Kerys z powrotem do Broceliande. Aczkolwiek każde zwycięstwo niesie ze sobą pewne straty. W tym przypadku siostry i ich przyjaciele musieli się pogodzić z nagłą śmiercią Ezry w drugiej części sagi. Teraz wraz z członkami Loży i we współpracy z księciem demonów Aarvandem, pracują nad tym, aby raz na zawsze zamknąć przejście między światami demonów i ludzi.

Pewna kwestia, nad którą zastanawiałam się podczas czytania zarówno tej, jak i poprzednich części dotyczy tego jak została wykreowana Vianna. Z jednej strony żyjemy w czasach, kiedy coraz częściej chwalone są postaci kobiece, które są niezależne, silne, które potrafią podejmować racjonalne decyzje pomimo swoich uczuć. A Vianne często kierowała się swoimi uczuciami, atakowała i nie próbowała wysłuchać Aarvanda, kiedy zwykła rozmowa wyjaśniłaby część nieporozumień i niedopowiedzeń. Aczkolwiek kiedy nachodziły mnie takie myśli przypominałam sobie, że Vianne w trzecim tomie miała zaledwie 20 lat. Jest to młodziutka kobieta, która dopiero wchodzi w dorosłe życie, a która przeszła więcej niż nie jeden dorosły. Wychowywana głównie przez starsze siostry i duchy przodkiń, bez rodziców i bez możliwości oglądania z bliska jak powinna wyglądać prawdziwa miłość. W tak młodym wieku ludzie często podejmują decyzje, których później chociaż odrobinę żałują. Dlatego wady Vianne sprawiły w moich oczach, że jest ona o tyle bardziej realistyczną postacią.

W porównaniu do dwóch poprzednich tomów „Siostra nocy” ma o wiele spokojniejszą fabułę. Rozwija się ona powoli, aczkolwiek nadal Marah Woolf w odpowiednich momentach potrafiła utrzymywać czytelnika w napięciu. Zakończenie części osób na pewno nie przypadnie do gustu (ale jak dobrze wiemy – jeszcze nie narodził się taki, co by wszystkim dogodził). Spodobało mi się ono, chociaż przez chwilę myślałam, że będzie ono trochę inne. Zadziwił mnie jedynie brak domyślności bohaterów w sprawie pewnej części przepowiedni, którą poznaliśmy w trzeciej części.

Ogólnie ujmując jako fanka powieści romantycznych pokochałam całym sercem losy bohaterów sagi „Trzy czarownice”. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie każdy fan powieści fantastycznych lubi wątki romantyczne tak głęboko osadzone w fabule historii. Dlatego rozumiem tych czytelników i czemu ich ocena tej sagi może drastycznie różnić się od mojej. Ja wychodzę z założenia, że w życiu (wbrew pozorom) wiele rzeczy robimy z miłości i dla miłości, dlatego jestem w stanie zrozumieć część niekoniecznie najmądrzejszych decyzji Vianne.

„Siostrę nocy” oceniam na 9/10, głównie dlatego, że tak jak wspomniałam wcześniej ta część była o wiele spokojniejsza niż dwie poprzednie, więc miejscami żałowałam, że autorka nie dorzuciła odrobinę więcej akcji.

Moja ocena 9/10
9/10

„Siostrę nocy” kupisz na:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
WhatsApp
0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Powrót na górę
0
Would love your thoughts, please comment.x