3. "Portal randkowy" Marcin Michał Wysocki

 

Autor – Marcin Michał Wysocki

 

Tytuł – # Portal randkowy

 

Wydawnictwo – Qes Agency

 

Gatunek – literatura obyczajowa, romans

 

Data wydania – 09.11.2020

 

Liczba stron – 312

 

ISBN – 9788366044173

OPIS KSIĄŻKI OD WYDAWCY

 

 

Ludzie poszukują w internecie szczęścia. Jednym chodzi o pieniądze i władzę, innym o sławę, a jeszcze innym o rozrywkę czy seks. Miliony pragną jednak odnaleźć tam miłość – niestety z różnym skutkiem. Świat wirtualny, oferujący wprost niewiarygodne możliwości poznawania nowych osób, może być szansą, ale i niebezpieczną pułapką. Ten intrygujący temat podejmuje Marcin Michał Wysocki, znany z doskonale przyjętej powieści obyczajowej Baku, Moskwa, Warszawa. Historie miłosne opisane w zbiorze #Portal randkowy opierają się na prawdziwych wydarzeniach. Książka przedstawia czasem zabawne, a czasem zgubne skutki nieostrożnego poruszania się po świecie wirtualnym. Bohaterowie #Portalu randkowego reprezentują mieszkańców kilku europejskich krajów, jednak łatwo dostrzec, jak bardzo wszyscy jesteśmy do siebie podobni, niezależnie od pochodzenia czy miejsca zamieszkania.

 

 

 

RECENZJA

 

 

Żyjemy w czasach, kiedy poznanie kogoś w Internecie jest niesłychanie proste, a aktualnie jest to też jedna z nielicznych opcji na poznanie kogokolwiek nowego. Wpisujesz w przeglądarce portal randkowy i otrzymujesz długą listę stron, które umożliwiają nawiązywanie znajomości. Jednakże wiele osób pewnie przyzna mi rację, że pomimo pięknych obietnic ze stron i aplikacji randkowych poznanie na nich kogoś wartościowego, kto chce od życia tego samego co Ty, wcale nie jest już takie proste, a powiedziałabym, że czasami nawet graniczy z cudem. (Mówię to z własnego doświadczenia niestety :D) Dlatego też zazdroszczę każdej jednej osobie, której udało się poznać kogoś bez konieczności korzystania z aplikacji randkowych. Z kolei osobom, którym się udało poznać tam kogoś (a wiem, że są takie osoby, bo nawet wśród moich znajomych mam takie przypadki) gratuluję, ponieważ naprawdę wiem jak trudne bywają rozmowy przez Internet. A bez względu na to jak poznaliście swoich partnerów to życzę Wam, aby Wasze „i żyli długo i szczęśliwie…” trwało już zawsze <3

 

Skupmy się teraz jednak na książce „# Portal randkowy”, bo to o niej dzisiejszy wpis.

 

Marcin Michał Wysocki postanowił zebrać osiem historii z całej Europy, które zarówno przerażają jak i dodają otuchy. Są tam historie z tak zwanym happy endem, jak i te, które skończyły się bardzo, bardzo źle. Fakt, że historie przytoczone przez autora są prawdziwe, sprawia, że czytanie tych, które nie mają szczęśliwego zakończenia jest o tyle cięższe. Jednocześnie muszę przyznać, że co najmniej jedna z tych historii mogła zakończyć się inaczej, gdyby bohaterowie bardziej ufali swoim instynktom. Aczkolwiek wiem, że może jako osoba, która już korzystała z takich portali, jestem bardziej wyczulona na pewne znaki ostrzegawcze, które w moim odczuciu czasami aż biły po oczach.

Książkę „# Portal randkowy” polecam każdej osobie, która myśli o tym, czy warto założyć sobie konto na takiej stronie, czy też aplikacji, ponieważ porusza ona tematy takie jak to, dlaczego szukamy dla siebie kogoś, jak dobieramy swoich potencjalnych partnerów, czy dostrzegamy znaki ostrzegawcze, albo czy też patrzymy na aspekty inne niż tylko aparycja. Oczywiście decyzję o założeniu konta na dajmy na to Tinderze, Badoo, edarling, czy jakimkolwiek innym portalu randkowym nikt nie powinien opierać jedynie na takich książkach. W szczególności, kiedy zawierają one też tą bardzo ciemną stronę randkowania internetowego, która niejedną osobę skutecznie odstraszy od takiego pomysłu. Niech ta książka będzie dla Was swego rodzaju poradnikiem na co warto uważać w Internecie.

 

Same historie oraz pomysł na książkę uważam za ciekawe, aczkolwiek muszę przyznać, że część z nich nie czytało mi się dobrze. Były miejscami nudnawe, zawierały informacje nic nie wnoszące do historii, przez które po prostu chciałam przebrnąć bez większego zainteresowania nimi.

 

 

 

 

Moja ocena 6.5/10

 
 

 

Tę i inne książki Marcina Michała Wysockiego znajdziecie tutaj – KLIK.

 

 

A w komentarzach dajcie znać – korzystacie z aplikacji randkowych? Jak tak, to jakie są Wasze najdziwniejsze historie, które się Wam tam przydarzyły?

Dodaj komentarz

Recenzje
Agniis<span class="bp-verified-badge"></span>

30. “Madly” Ava Reed

Ona, czyli June – pewna siebie i własnego uroku, śliczna, nieskazitelna, zawsze perfekcyjnie umalowana, bezczelna, zadziorna, chaotyczna.

On, czyli Mason – bogaty playboy, arogancki, nonszalancki, przemądrzały i twardy.

June pod skorupą twardzielki skrywa ogromną wrażliwość i równie wielki sekret, który jej zdaniem nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Dlaczego mężczyzna zainteresowany czymś więcej, niż tylko przygodą na raz, nie ma u niej szans?

Mason ma w nosie fakt, że June ciągle go spławia. Traktuje ich relację jak pełną napięcia grę, w której prędzej czy później wygra, bo on zawsze zwycięża. Pragnie czegoś więcej niż tylko spędzenia z June nocy. A June po raz pierwszy zastanawia się, co by się stało, gdyby zburzyła swoje mury…

Czytaj więcej »
Recenzje
Agniis<span class="bp-verified-badge"></span>

3. “# Portal randkowy” Marcin Michał Wysocki

Ludzie poszukują w internecie szczęścia. Jednym chodzi o pieniądze i władzę, innym o sławę, a jeszcze innym o rozrywkę czy seks. Miliony pragną jednak odnaleźć tam miłość – niestety z różnym skutkiem. Świat wirtualny, oferujący wprost niewiarygodne możliwości poznawania nowych osób, może być szansą, ale i niebezpieczną pułapką. Ten intrygujący temat podejmuje Marcin Michał Wysocki, znany z doskonale przyjętej powieści obyczajowej Baku, Moskwa, Warszawa.

Czytaj więcej »
Recenzje
Agniis<span class="bp-verified-badge"></span>

17. “Rywale” Vi Keeland

Bezcenny hotel, dwie zwaśnione rodziny i pożądanie silne jak nienawiść.

Nasi dziadkowie rozpoczęli tę wojnę, gdy z najlepszych przyjaciół stali się największymi rywalami biznesowymi w historii. A wszystko za sprawą kobiety, ich partnerki w interesach, którą obaj kochali, lecz żaden nie zdobył jej serca. Nasi ojcowie kontynuowali tę rodzinną tradycję. A potem zrobiliśmy to ja i Weston. Pewnie trwałoby to nadal, gdyby dawna ukochana naszych dziadków nie umarła i nie zostawiła im w spadku jednego z najcenniejszych hoteli świata.

I tak oto jesteśmy tu razem. Zamknięci. Dwoje zaciekłych rywali. Ogień i woda. Próbujemy posprzątać bałagan, który odziedziczyliśmy po przodkach, i się przy tym nie pozabijać. Mamy tę wojnę w genach. Jest tylko jeden problem – im bardziej ze sobą walczymy, tym mocniej pragniemy siebie nawzajem.

Czytaj więcej »
Powrót do góry

New Report

Close