16. "Obiecaj, że wrócisz" Beata Majewska

Beata Majewska Obiecaj że wrócisz
Autorka – Beata Majewska
  
Tytuł – Obiecaj, że wrócisz

Seria - Zapomnij, że istniałem (tom 3)

Wydawnictwo Jaguar
 
Gatunek – Literatura obyczajowa, romans
 
Data premiery – 27.01.2021
 
Liczba stron – 360
 
ISBN – 9788376869407

OPIS KSIĄŻKI OD WYDAWCY

Wciągający romans obyczajowy z dodatkiem wątków sensacyjno-kryminalnych.
Dalsze losy bohaterów powieści Zapomnij, że istniałem i Pamiętaj, że byłam
.

 

Bruno nie ma łatwego dzieciństwa. Kiedy jego ojciec ginie – głupią i przypadkową śmiercią, chłopak musi szybko wydorośleć. Gangsterzy są nieuchwytni, a policja zbyt szybko umarza śledztwo. Syn ofiary poprzysięga zemstę, pragnie odwetu nie tylko na gangsterach – sprawcach rodzinnej tragedii, lecz także na służbach.


Bruno pracuje dla wielu bossów, powoli zapisuje na swoim koncie kolejne głowy, swojej zemście podporządkuje całe życie. Nie ma w nim miejsca na rodzinę, dobrą pracę, a na pewno nie na miłość. Ta pojawia się znienacka, kiedy los stawia na drodze Brunona młodą Rosjankę. Wiera niczego się nie boi, bo też niczego nie ma do stracenia. Chociaż dopiero startuje w dorosłe życie, ona również zdążyła poznać jego gorzki smak. Nie zdaje sobie sprawy, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo: dziewczyna stanowi walutę w zatargu między gangsterami zza Buga, a Bruno jest pośrednikiem.


Jak skończy się ten deal? Czy miłość pokona zło? Przekonacie się sami, czytając trzecią – ostatnią – część bestsellerowej serii.

RECENZJA

“Obiecaj, że wrócisz” jest trzecim tomem serii “Zapomnij, że istniałem” autorstwa Beaty Majewskiej. Recenzję pierwszych dwóch tomów też już możecie przeczytać na mojej stronie:

Jak już wiesz z opisu, i jak się pewnie domyśliłaś/-łeś z zakończenia drugiej części “Pamiętaj, że byłam”, trzecia część śledzi losy Wierki – siostry, a zarazem żony Nikity oraz Brunona – tego samego Brunona, który był opiekunem Rafała Snarskiego, kiedy został świadkiem koronnym. Czytelnik bardzo szybko orientuje się, że policjant gra na dwa fronty współpracując z mafią. Jego kolejnym zadaniem zostało przechowanie Wierki u siebie w mieszkaniu na 7-10 dni. Wszystko się jednak komplikuje, kiedy na całym świecie rozpętuje się pandemia, a w związku z tym Rosjanka musi zostać w Warszawie dłużej niż początkowo było to planowane.

Z początku relacja Wierki i Brunona jest raczej służbowa. On jest chłodny i zdystansowany, ona młoda, zniecierpliwiona i wkurzona tym jak jej życie wygląda, a co więcej, że sama się w to wpakowała. Mijają kolejne dni w trakcie, których bohaterowie “Obiecaj, że wrócisz” zbliżają się do siebie, zaczynają wypracowywać pewnego rodzaju rutynę. On pracuje, ćwiczy, ona gotuje, sprząta, czasem nawet czyta książki z bogatej kolekcji swojego współlokatora. Z czasem jednak Bruno zaczyna się przekonywać do Wierki, a kiedy ta odkrywa jego pilnie strzeżoną tajemnicę coś w nim pęka, co kończy się tym, że oboje lądują razem w łóżku.

Kiedy już mogło by się zdawać, że wszystko idzie w dobrym kierunku, to niestety, ale żądza zemsty Brunona za śmierć swojego ojca doprowadza do ciągu okropnych i moim zdaniem obrzydliwych sytuacji, aczkolwiek jako, że są one spoilerami, zatem moje odczucia wobec tych zdarzeń opiszę poniżej. Jeśli nie straszne Ci spoilery, to miłej lektury, jeśli zaś nie chcesz spoilerów, to przejdź do sekcji znajdującej się pod spoilerami.

Kiedy zorientowałam się, że pomszczenie ojca doprowadziło do tego, że o mało co, a Bruno by wykorzystał seksualnie szesnastoletnią dziewczynę, to zrobiło mi się niedobrze. Naprawdę. Scena, w której on zabiera ją do lasu, rozkazuje się rozebrać, zaczyna ją dotykać sprawiła, że o mało co i bym na dobre odłożyła książkę, ponieważ tak bardzo byłam i nadal jestem zniesmaczona tym, że autorka pokusiła się o tak skandaliczną scenę. Fakt, że Bruno przerwał tylko i wyłącznie dlatego, że Pati była dziewicą niczego nie zmienia. Jest to dla mnie nie do pomyślenia, żeby wprowadzić taki wątek, który w dużej mierze został później zignorowany, tak jakby to nie było czymś naprawdę okropnym.

Kiedy już dochodzimy do połowy książki, wiele wątków z poprzednich dwóch części zostaje wplecionych w aktualne wydarzenia. Dzięki temu możemy powrócić do znanych i lubianych z pierwszej części “Zapomnij, że istniałem” Rafała Snarskiego i Luizy Mleczko, oraz Weroniki i Nikity, o których losach czytaliśmy w drugiej części “Pamiętaj, że byłam”. Od tego momentu czytanie powieści Beaty Majewskiej stało się dla mnie o wiele przyjemniejsze (głównie za sprawą Rafała i Luizy). Dodatkowo muszę z żalem przyznać, że istniało duże prawdopodobieństwo, że odłożyłabym książkę na bok i w recenzji napisałabym wprost, że przez wzgląd na wydarzenia, które tak mocno mnie zirytowały też już w drugiej części, to trzeciej nie jestem w stanie dokończyć. Ponowna obecność Rafała i Luizy, a później zdarzenia z końcówki książki uratowały “Obiecaj, że wrócisz” przed odłożeniem jej przeze mnie na bok jako nieskończoną z wyboru.

Kiedy już dochodzimy do połowy książki, wiele wątków z poprzednich dwóch części zostaje wplecionych w aktualne wydarzenia. Dzięki temu możemy powrócić do znanych i lubianych z pierwszej części “Zapomnij, że istniałem” Rafała Snarskiego i Luizy Mleczko, oraz Weroniki i Nikity, o których losach czytaliśmy w drugiej części “Pamiętaj, że byłam”. Od tego momentu czytanie powieści Beaty Majewskiej stało się dla mnie o wiele przyjemniejsze (głównie za sprawą Rafała i Luizy). Dodatkowo muszę z żalem przyznać, że istniało duże prawdopodobieństwo, że odłożyłabym książkę na bok i w recenzji napisałabym wprost, że przez wzgląd na wydarzenia, które tak mocno mnie zirytowały też już w drugiej części, to trzeciej nie jestem w stanie dokończyć. Ponowna obecność Rafała i Luizy, a później zdarzenia z końcówki książki uratowały “Obiecaj, że wrócisz” przed odłożeniem jej przeze mnie na bok jako nieskończoną z wyboru.

Samo zakończenie uważam zarówno za zaskakujące, jak i przewidywalne. Zaskakujące, ponieważ przyznam, że przewidziałam, że autorka w taki sposób rozegra losy Luizy, ale zaś przewidywalne, ponieważ informacje, które poznajemy w epilogu przeczuwałam od samego początku. Wiem, że piszę dość enigmatycznie, aczkolwiek o tych zdarzeniach z końcówki nie chcę pisać dokładniej, ponieważ mimo wszystko nie chcę psuć Wam czytania zakończenia. Lepiej, żebyście sami sprawdzili, czy Wasze przewidywania się sprawdzą.

Czas na podsumowanie mojej recenzji. “Obiecaj, że wrócisz” jest w moim osobistym odczuciu książką, która zapowiada się dobrze, po czym idzie w bardzo złym kierunku, po czym odrobinę się rehabilituje. Jednakże smutna prawda jest taka, że niesmak z wydarzeń z rozdziału 6 pozostał ze mną do końca. Przez wzgląd na sceny opisane przeze mnie w sekcji spoilerowej nie mogę dać tej książce więcej niż 4/10. W przypadku drugiej części dałam jedynie 2/10, teraz dodałam dwa punkty tylko i wyłącznie przez wzgląd na wątki związane z Rafałem i Luizą, ponieważ z całej serii oni są jedyną parą, której faktycznie do końca kibicowałam.

Rafał i Luiza byli jedynymi bohaterami całej serii, których zachowania wobec siebie nawzajem nie skreśliły ich jako pary w moich oczach. Kochali się, wspierali, walczyli o siebie nawzajem.

Nikita i Weronika są dla mnie całkowicie skreśleni, ponieważ nadal, nawet po przeczytaniu trzech części, jestem zdania, że jest to syndrom sztokholmski, a nie miłość. Dodatkowo sama Weronika została przedstawiona jako słaba kobieta, która radzi sobie najlepiej z Nikitą u boku, który przy pierwszych zbliżeniach dokonał gwałtu na swojej partnerce, co dla mnie jest niedopuszczalne.

Bruno i Wierka początkowo rokowali znakomicie, tutaj mimo, że dziewczyna była więziona, nie czułam, jakby jej uczucia były wynikiem syndromu sztokholmskiego. Jednakże wydarzenia z rozdziału 6 całkowicie skreśliły ich dla mnie jako parę.

Możecie się zastanawiać czemu aż tak się czepiam tego, co się działo między tymi dwiema ostatnimi parami. Otóż ja czytając romans kieruję się pewną zasadą, a dokładniej pytaniem – czy chciałabym być na miejscu tej kobiety z książki? Pytanie to jest swoistym punktem odniesienia do rzeczywistości względem książki. Czytam powieści z wątkami romantycznymi, ponieważ lubię czytać książki, które w pewnym sensie pozwalają mi czasami pomarzyć o takiej, można by rzec epickiej historii miłosnej. W przypadku Weroniki i Wierki odpowiedź na to pytanie brzmi – ZDECYDOWANE NIE, ponieważ nie wyobrażam sobie związku z kimś, kto dopuściłby się tak okropnego czynu wobec mnie jakim jest gwałt, wielokrotne kłamstwa, czy manipulacja – jeżeli to miałoby być moje “i żyli długo i szczęśliwie”, to ja sobie wolę darować taki związek.

Daj znać w komentarzu poniżej, albo pod postem na moim profilu jaka byłaby Twoja odpowiedź na pytanie – czy chciałabym być na miejscu kobiety z tej książki?

Moja ocena książki “Obiecaj, że wrócisz”- 4/10
4/10

Przydatne linki:

Profil autorki Beaty Majewskiej – Instagram.

Profil autorki Beaty Majewskiej – Facebook.

Link do książki – Lubimy Czytać.

Link do książki – strona wydawnictwa.

Strona Wydawnictwa Jaguar – KLIK.

Profil Wydawnictwa Jaguar – Facebook.

Profil Wydawnictwa Jaguar – Instagram.

Udostępnij wpis na:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on pinterest
Pinterest
Share on print
Print

Dodaj komentarz

24. “Siostra gwiazd” Marah Woolf

Pierwszy tom cyklu Trzy czarownice.

Moce, żywioły, demony i krucha dziewczyna. Opowieść o sile miłości.

We Francji, w magicznym lesie, znajduje się przejście, przez które demony mogą przenikać do świata ludzi. Nad tym, żeby tak się nie stało, czuwa Loża i jej Wielki Mistrz, magowie od pokoleń, spadkobiercy króla Artura, który zawarł przed wiekami pakt z demonami, aby uratować ludzi.

Trzy siostry, czarownice, decyzją Wielkiego Mistrza zostają wysłane na Wyspy Brytyjskie do zaprzyjaźnionej Kongregacji, gdy najmłodsza z nich zostaje ukąszona przez sylfidę. Dziewczynę uratować mogą jedynie uzdrowiciele z wysp.
Gdy po dwóch latach Vianne w końcu odzyskuje zdrowie, siostry wracają do Francji w towarzystwie tajemniczego Asha. Mają dowiedzieć się, czy nowy Wielki Mistrz Loży, Ezra, wielka miłość Vianne, nie przeszedł na stronę demonów. Nie wiedzą, że Ash ma jeszcze dodatkowe zadanie…
Tak rozpoczyna się ta historia, opowieść o Vianne, która musi wydorośleć. W tle politycznych machinacji Asha i Ezry pojawia się miłość, tak skomplikowana jak świat, w którym się rodzi.
Tymczasem Kongregacja czarodziejów dobija z królem demonów własnego targu, w czym niebagatelną rolę pełni Vianne.
Kiedy król demonów chce zaprezentować swoją siłę, młoda czarownica demonstruje własną moc… Czy jej niesamowite umiejętności wystarczą, by powstrzymać króla demonów?

Oto potężne czary, w których odprawianiu pierwsze skrzypce grają dziewczyny i idea siostrzeństwa. Odnajdziecie tu to co najważniejsze w powieściach fantasy. Poszukiwanie siebie, walkę dobra ze złem, połączenie świata magicznego z rzeczywistym. Odkryjecie znakomicie nakreślone wątki z obszaru polityki i dyplomacji, które przedstawione zostały jak w najlepszym thrillerze. Wartka akcja, w której każdy odnajdzie swoje ulubione elementy to siła Siostry gwiazd. Są tu moce, żywioły, demony i krucha dziewczyna. Poznajcie opowieść o sile czarów i miłości.
Drugi tom Siostra Księżyca jesienią 2021.

Czytaj więcej »

23. “Matrioszka” Paulina Jurga

23. “Matrioszka” Paulina Jurga Autorka – Paulina Jurga Tytuł – Matrioszka Seria – Rosyjska mafia Wydawnictwo Otwarte Gatunek – literatura obyczajowa, romans Data premiery – 10.02.2021 Liczba stron – 368

Czytaj więcej »

22. “Solo” Anna Dan

Datka jest twarda jak stal i krucha jak szkło. Solo nosi czarny pas i rwie się do walki. Wydaje się, że mają wspólnego przeciwnika. Lecz czy nie stanowią przeciwników dla siebie nawzajem?

Datka do życia podchodzi z dystansem i sarkazmem i do wszystkiego potrzebuje danych, dużo danych. Jej dwaj przyjaciele, Freax i Gnom, to geniusze informatyczni i cała jej rodzina. Sens jej życiu nadają praca i mordercze treningi oraz przekonanie, że już nigdy nic jej nie zaskoczy. Kiedy na jej drodze staje czujny, nieufny i niebezpieczny Solo, dziewczyna wplątuje się w coś, czego nie potrafi zrozumieć. Solo nosi w sobie gniew i ani na chwilę nie zdejmuje maski zabijaki. Datka czuje, że pod tą maską kryje się coś innego, jednak najpierw musi dopaść własne demony, zanim one dopadną ją – albo zanim dopadnie ją miłość.

Nie dajcie się zwieść lekkiemu stylowi i dowcipnym dialogom. W książce płynie krew, pot i łzy. To historia, która wnika głęboko pod skórę, żeby mocno poruszyć od wewnątrz.

Czy można wygrać samotne starcie z całym światem, jeśli pozna się zasady walki? Jak rozbroić tykającą bombę, jeśli tą bombą jesteś TY?

Czytaj więcej »
Powrót do góry

New Report

Close