29. "Kurs tańca dla niezakochanych" Nicola Yoon

Autorka – Nicola Yoon
  
Tytuł – "Kurs tańca dla niezakochanych"
 
Wydawnictwo Dolnośląskie
 
Gatunek – literatura obyczajowa, romans
 
Data premiery – 30.06.2021 
 
Liczba stron – 280
 
ISBN – 9788327161000

OPIS KSIĄŻKI OD WYDAWNICTWA

Evie zwątpiła w miłość. A nawet zupełnie przestała w nią wierzyć, gdy pewnego dnia, spojrzawszy na całującą się parę, doznała… wizji! Zobaczyła początek owego romansu oraz jego smutny koniec. Cóż, nie każda miłość trwa wiecznie.


Gdy dziewczyna próbuje zrozumieć to przedziwne doświadczenie, niespodziewanie trafia do studia tańca, gdzie stawia pierwsze kroki na parkiecie, a zaraz potem rozpoczyna przygotowania do konkursu tanecznego. Jej partnerem zostaje X – przystojny, śmiały i pełen pasji chłopak. Wspólne chwile i gorące taneczne rytmy zmuszają Evie do zrewidowania poglądów… A przecież zakochania się absolutnie nie miała w planach! Bo czy miłość warta jest tak wielkiego ryzyka?

RECENZJA

Yvette, czyli Evie poznajemy w trudnym okresie jej życia. Życie rodzinne, które dotychczas zapowiadało się na kolejne “i żyli długo i szczęśliwie” niespodziewanie się zakończyło. Sprawiło to, że w wieku nastu lat Evie straciła wiarę w miłość. Nie pomaga jej w tym fakt, że w niezrozumiały dla niej sposób, jest w stanie zobaczyć to w jaki sposób zakończy się związek pary, na którą właśnie spojrzała.

Próba rozwikłania nowej tajemniczej “mocy” Evie doprowadziła ją do studia tanecznego, gdzie poznaje Xaviera, który później zostaje jej partnerem tanecznym.

“Kurs tańca dla niezakochanych” jest w dużej mierze książką, którą czyta się lekko, aczkolwiek wątki rozwodu rodziców, utraty kogoś bliskiego i rozmyślań nad tym, czy ryzyko złamanego serca jest warte dania szansy miłości, dodały całej historii głębi. Samą książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Osobiście muszę przyznać, że powieść Nicoli Yoon daje do myślenia. Dotychczas byłam osobą, która patrzyła na związki pod kątem tego, czy  przetrwają próbę czasu. Jednakże to jak autorka opisywała cały związek jako doświadczenie, które mimo wszystko jest pełne miłości i dobrych wspomnień pomimo tego, że czasami kończy się ono złamanym sercem dało mi do myślenia.

Nie jest to książka, która składa się z przesłodzonych scen. Jest to ciekawa, sarkastyczna, intrygująca, łamiąca serce powieść, którą szczerze polecam.

Muszę przyznać, że jestem w stanie zrozumieć osoby, dla których decyzje głównej bohaterki często mogą wydawać się dziwne, czy też niezrozumiałe. Jednocześnie przyznaję, że sama będąc w jej wieku pewnie zachowywałabym się podobnie.

Zakończenie historii Evie wprawiło mnie w konflikt wewnętrzny.  Z jednej strony chciałabym się dowiedzieć co się stało jeszcze później, a z drugiej rozumiem, czemu autorka zakończyła powieść w tym właśnie momencie.

Książkę “Kurs tańca dla niezakochanych” muszę ocenić na 8/10. Jest tak głównie dlatego, że po przeczytaniu całej książki czuję niedosyt. To co przeczytałam bardzo mi się spodobało, ale brakowało mi czegoś jeszcze. Przez to, że powieść Nicoli Yoon czyta się szybko (co oczywiście można uznać za plusa) miałam też wrażenie, że wszystko działo się równie szybko. Nie dlatego, że tak faktycznie było, a dlatego, że brakowało mi kilku scen, które w jakiś sposób uzupełniłyby całą historię.

Moja ocena książki “Kurs tańca dla niezakochanych” – 8/10
8/10

Przydatne linki:

Profil autorki Nicoli Yoon – Instagram.

Profil autorki Nicoli Yoon – Facebook.

Link do książki – Lubimy Czytać.

Link do książki – strona wydawnictwa.

Profil Wydawnictwa Dolnośląskiego – Facebook.

Strona Wydawnictwa Dolnośląskiego – KLIK.

Książkę “Kurs tańca dla niezakochanych” możesz znaleźć na:
Udostępnij wpis na:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on pinterest
Pinterest
Share on print
Print

Dodaj komentarz

30. “Madly” Ava Reed

Ona, czyli June – pewna siebie i własnego uroku, śliczna, nieskazitelna, zawsze perfekcyjnie umalowana, bezczelna, zadziorna, chaotyczna.

On, czyli Mason – bogaty playboy, arogancki, nonszalancki, przemądrzały i twardy.

June pod skorupą twardzielki skrywa ogromną wrażliwość i równie wielki sekret, który jej zdaniem nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Dlaczego mężczyzna zainteresowany czymś więcej, niż tylko przygodą na raz, nie ma u niej szans?

Mason ma w nosie fakt, że June ciągle go spławia. Traktuje ich relację jak pełną napięcia grę, w której prędzej czy później wygra, bo on zawsze zwycięża. Pragnie czegoś więcej niż tylko spędzenia z June nocy. A June po raz pierwszy zastanawia się, co by się stało, gdyby zburzyła swoje mury…

Czytaj więcej »

29. “Kurs tańca dla niezakochanych” Nicola Yoon

Evie zwątpiła w miłość. A nawet zupełnie przestała w nią wierzyć, gdy pewnego dnia, spojrzawszy na całującą się parę, doznała… wizji! Zobaczyła początek owego romansu oraz jego smutny koniec. Cóż, nie każda miłość trwa wiecznie.
Gdy dziewczyna próbuje zrozumieć to przedziwne doświadczenie, niespodziewanie trafia do studia tańca, gdzie stawia pierwsze kroki na parkiecie, a zaraz potem rozpoczyna przygotowania do konkursu tanecznego. Jej partnerem zostaje X – przystojny, śmiały i pełen pasji chłopak. Wspólne chwile i gorące taneczne rytmy zmuszają Evie do zrewidowania poglądów… A przecież zakochania się absolutnie nie miała w planach! Bo czy miłość warta jest tak wielkiego ryzyka?

Czytaj więcej »

28. “Zaopiekuj się mną” Helen J. Rolfe

Uczucia nie zawsze podążają oczywistymi ścieżkami…

Czy prawdziwa miłość zdarza się częściej niż raz w życiu? Maddie Kershaw wcale nie jest przekonana. W ataku terrorystycznym 11 września 2001 roku życie stracił chłopak, którego uważała za tego jedynego – jej wielka miłość. Od tamtej pory Maddie sądzi, że jedyne, co jej zostało, to wdawanie się w liczne romanse.

Pewnego dnia jednak na przyjęcie urodzinowe dla stulatki przez pomyłkę przywozi… erotyczny tort. To zdarzenie w zaskakujący sposób wywraca jej życie do góry nogami – na uroczystości poznaje Evana, mężczyznę, dzięki któremu znów zaczyna wierzyć, że w miłości i ona może dostać drugą szansę.

Evan Quinn jest zatwardziałym kawalerem, ale Maddie natychmiast wpada mu w oko. Do tego stopnia, że na pierwszej randce pozwala sobie na dużą dozę szczerości i przyznaje się, że być może choruje na raka jądra. I choć pragnie kobiety jak nikogo wcześniej, nie chce, żeby była z nim tylko z litości. A gdy na drodze do szczęścia zaczynają pojawiać się kolejne przeszkody, przekonuje się, że droga do miłości chyba nie jest taka prosta, jak uważał…

Ale czy pod australijskim słońcem “żyli długo i szczęśliwie” nie jest czymś, o co naprawdę warto walczyć?

Czytaj więcej »
Powrót do góry

New Report

Close