Recenzja - "Angry God" L.J. Shen

Autorka – L.J. Shen
  
Tytuł – Angry God 
 
Seria – All Saints High (tom 3) 
 
Wydawnictwo Kobiece
 
Gatunek – literatura obyczajowa, romans
 
Data premiery – 14.07.2021 
 
Liczba stron – 432
 
ISBN – 9788366890862

Opis od wydawcy

Każde zło ma swoje źródło. Czy miłość odwróci jego bieg? A może pozostaje już tylko zemsta?
 
Vaughn Spencer to niekwestionowany król All Saints High. Zbuntowany, egocentryczny, pełen agresji. Łamie kolejne serca, nosy i reguły, a jego wściekłość staje się legendarna. Jest zachwycający, ale w jego sercu czai się mrok.
 
Lenora jest jedyną dziewczyną w szkole, która mu się sprzeciwia. Ich wzajemna nienawiść sięga czasów dzieciństwa, kiedy to Lenny odkryła tajemnicę Vaughna i o mało nie przypłaciła tego życiem.
 
Pech chce, że oboje trafiają do szkoły artystycznej w Anglii. Do miejsca, o którym mówi się, że jest nawiedzone. I nie są to tylko niesamowite opowieści powtarzane o zmroku przez lokalnych mieszkańców. Zamek Carlisle skrywa straszliwe tajemnice. Vaughn przybywa tam, by zabić duchy przeszłości, nie wie jednak, że ta droga prowadzi donikąd. Czy Lenora uratuje go, czy pogrąży?
 
Angry God to trzeci tom serii All Saints High, ale także samodzielna opowieść. Mroczna, niepokojąca, pełna żądz, odkrywająca korzenie grzechu i krzywd.

Recenzja

Zanim przejdę do recenzji mała przypominajka, że książka „Angry God” jest trzecim tomem cyklu „All Saints High” autorki L.J. Shen. Książki te można czytać osobno, aczkolwiek pojedyncze wątki mogą być o wiele jaśniejsze, jeśli najpierw przeczytasz pierwsze dwa tomy 🙂
 
Tutaj wrzucam linki do nich, wystarczy kliknąć w tytuł książki 🙂
Głównymi bohaterami książki „Angry God” są Vaughn Spencer i Leonora Astalis. On jest synem jednych z najbogatszych osób w Todos Santos w USA, ona zaś córką artysty i założyciela Akademii Carlisle w Anglii. Ich drogi krzyżują się jeszcze za młodu, kiedy mieli zaledwie 12 i 13 lat. Później przez wiele lat nie mieli ze sobą kontaktu, mimo, że o sobie nie zapomnieli.
 
Nadszedł ostatni rok nauki w liceum. Lenny przeprowadza się do ojca i siostry Poppy (którą poznaliśmy już w drugiej części – Broken Knight) do Todos Santos, a co za tym idzie będzie mieszkała blisko Vaughna, który postanawia trochę się poznęcać nad dziewczyną w trakcie jej ostatniego roku w szkole.
 
Szkoła, do której uczęszczają jest pełna rozpieszczonych dzieciaków, których granice moralności, kultury, dobrego zachowania, szacunku wobec innych dawno zniknęły. W całej serii „All Saints High” można zauważyć, że młodzież tam przedstawiona jest skrajnie zepsuta. Zepsucie to dotyczy również głównych bohaterów do pewnego stopnia, chociaż bardziej odczuwalne było to w pierwszych dwóch częściach tego cyklu. Jeśli już zaczęłaś/zacząłeś czytać „Angry God”, to pewnie się zastanawiasz „O czym ona mówi? Przecież Vaughn czasami zachowuje się jak diabeł”. Owszem jest tak, aczkolwiek po przeczytaniu całej książki, kiedy poznało się już jego całą historię, to jego zachowanie, reakcje, to jak odnosi się do innych ma jasną przyczynę. Dlatego, jeśli czytasz tą książkę, albo chcesz ją zacząć i zachowanie Vaughna Cię drażni to proszę daj mu szansę i doczytaj książkę do końca, ponieważ poruszony w niej temat jest bardzo istotny.
 
To powiedziawszy, czy samej łatwo mi się czytało o tym jak Vaughn traktował Lenny? Nie. Czy jestem zdania, że z takiej negatywnej, miejscami nawet wręcz patologicznej przeszłości można przejść do miłości? Nie sądzę. Zachowanie chłopaka było władcze i pokazywało nierówną dynamikę sił w związku, która prowadziła do niezdrowych sytuacji między bohaterami. Idealnym przykładem jest scena w pokoju Lenny w Akademii Carlisle z Vaughnem i Popem, gdzie Lenny poprosiła o dość specyficzny prezent urodzinowy od swojego przyjaciela. Przyznam szczerze, że tę scenę czytałam trochę zdegustowana.
 
Zdaję sobie sprawę, że wśród czytelników i czytelniczek znajduje się wiele fanów romansów typu love-hate. W tym przypadku pierwszy i trzeci tom serii „All Saints High” jak najbardziej łapie się do tej kategorii. Jednakże muszę podkreślić, że w obu książkach wątek nienawiści między bohaterami, jest bardzo intensywnie zarysowany, więc jeśli lubisz jedynie drobne dokuczanie sobie, ale nie lubisz scen, gdzie można by uznać, że jedna strona znęca się nad drugą, to te książki mogą nie do końca przypaść Ci do gustu. Sama nie mam nic przeciwko odrobinie sarkazmu i dokuczania między bohaterami, więc to co się działo między Vaughnem i Lenny niekoniecznie przypadło mi do gustu. Na obronę tej książki na pewno zasługuje sama historia Vaughna, która tłumaczy jego początkowe zachowanie bardzo dobrze. Dzięki temu pomimo niesmaku, który czasami czułam w stosunku do relacji głównych bohaterów, jestem w stanie spojrzeć na całość z innej, łagodniejszej, perspektywy.
 
Książkę „Angry God” czytało mi się stosunkowo szybko. Ostatecznie oceniam ją na 7/10. Przyznam jeszcze tylko, że gdyby nie to, w jaki sposób historia Vaughna się rozwinęła, to oceniłabym ją na maksymalnie 5/10.
Moja ocena 7/10
7/10

„Angry God” kupisz na:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
WhatsApp
0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Powrót na górę
0
Would love your thoughts, please comment.x